No i po wyprawie

Sunday, 18 May, greg

Wczoraj w późnych godzinach wieczornych zawitaliśmy w Krakowie.

W międzyczasie zatrzymaliśmy się jeszcze na jedną noc w Ankarze, gdzie spotkaliśmy się z moją koleżanką, która zabrała nas do lokalnej knajpki serwującej domowe potrawy. Mieliśmy okazję się przekonać, że tureckie jedzenie nie samym kebabem stoi. Wyszliśmy tak najedzeni, że następnego dnia ciężko było zmieścić śniadanie :)

Przekonaliśmy się też, że czasami bezwiednie błądzimy w dzielnice, które dla lokalnych mieszkańców są arcyniebezpieczne. Na przykład z Fulyą spotkaliśmy się w sercu Ulusu, do którego bała się sama przyjechać, a jak tylko wysiadła z taksówki zasugerowała, że musimy się szybko przemieścić do bezpieczniejszej dzielnicy :) Ale jakoś przeżyliśmy.

Na koniec kilka zdjęć z Ankary:

Błąkając się po “niebezpiecznych” uliczkach Ulusu.

Slynna ankarska wieża widokowa.

My :)

No i na koniec nostalgiczny zachód słońca, w którego stronę powinien odjeżdżać Lucky Luke albo inny samotny kowboj. Kowboja niestety zabrakło.

Dziękujemy wszystkim za uwagę i zapraszamy ponownie… za jakiś czas :)

6 komentarzy do “No i po wyprawie”

  1. JacekG napisał(a):

    Gdzie następne kroki?

  2. greg napisał(a):

    Tego nie wie nikt. Tym bardziej kiedy :) Zazwyczaj to jest szybko i niespodziewanie ;) Jesli o mnie chodzi to jeszcze ciagle w kolejce czekaja Indie, Nowa Zelandia, przejazd koleja transsyberyjska do Mongolii lub Chin oraz pare innych lokacji. Sie pozyje, sie zobaczy.

  3. Alinka napisał(a):

    a gdzie google-map Krakowa? ;)

  4. JacekG napisał(a):

    http://video.google.pl/videoplay?docid=-3458403484840464731&hl=pl
    Promocja nowej strony internetowej, która nadejdzie w czerwcu.

  5. Michał napisał(a):

    Zmysł podróżniczy został podrażniony. Czekamy na stronę :)

  6. JacekG napisał(a):

    Przepraszam. Nowy adres filmu. Strona w trakcie budowy :)

    http://www.viddler.com/explore/jacekplacek/videos/1/

    JG

Dodaj komentarz